Cóż moge powiedzieć. Aspiracje były wielkie. plany różne, różniste ale efekt końcowy jest powalający:
Siedze sam w swoim pokoju z przewierconym wiertarką palcem. Jestem przez ten palec na antybiotyku więc tylko napoczne zakupiony z wielkimi nadziejami RUM. Wyjść nigdzie nie wyjde bo palec i tak mi odmarza przy oknie.
Jedynym plusem jest że przynajmniej sie wczesnie położe…